Już jest litopad

Jest do dupy.

Ostatnie 3 tygodnie byly dla mnie bardzo cięzkie. Już dawno nie czulam sie tak zle. Nadal jestem w swojej bajce ale pewne rzeczy sa ponad moje sily. Ludzie którymi się otaczam głownie w pracy są nieczuli i ograniczeni. Jestem nimi i moja pracą zmeczona.  Są dni kiedy płaczę w pracy, są dni kiedy placzę idąc ulicą. Tak po prostu jest mi zle… . R nie rozumie mnie, jedni widzą, inni udają ze wszystko jest ok, a ja walcze co rano zeby zebrac sie do pracy.

Z rodzicami nie rozmawiam od czasu jak zignorowali i zbagatelizowali sprawe  dla mnie wazna.  Sprawe,które pozwala mi żyć. Nie załamywać się, zarabiać, rozwijać się.

No i on… który znowu daje znać o sobie. Jest we śnie, jest prawie codziennie w mojej głowie i odzywa się…

Nie jestem gotowa na spotkanie z przeszloscią.

Czuje się zle, wygladam bardzo zle. Postarzalam sie, przytylam, mam zle wyniki badań..

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • RSS