Category: Bez kategorii

Święto Zmarłych

Wyszłam ze szpitala. Poroniłam. Naprawdę nie spodziewałam się takiego nieszczęścia. Wiem, że to często się zdarza (tak mówią lekarze) , ale nadal nie mogę w to uwierzyć. To 3 miesiąc, byłam już na zwolnieniu. W pracy wiedzieli, znajomi wiedzieli, rodzina też częściowo wiedziała.  Chcieliśmy dzisiaj przekazać tą wiadomość rodzinie R bo było już widać brzuszek… Nie  jestem w stanie tego…

Czas leczy rany i dusze…

Bo tak mówią Ci, którzy nie mają przyjemności zmagania się z tym czymś. Chyba już od dziecka byłam zachwiana emocjonalnie. Zawsze stęskniona i wrażliwa. Ale to co wydarzyło się na studiach przerosło moje oczekiwania. Niby nic, kilka niepowodzeń, zawód miłosny i okazało się, że coś się we mnie złamało na zawsze. Teraz co kilka lat zmagam się z tym czymś.…

Już jest litopad

Jest do dupy. Ostatnie 3 tygodnie byly dla mnie bardzo cięzkie. Już dawno nie czulam sie tak zle. Nadal jestem w swojej bajce ale pewne rzeczy sa ponad moje sily. Ludzie którymi się otaczam głownie w pracy są nieczuli i ograniczeni. Jestem nimi i moja pracą zmeczona.  Są dni kiedy płaczę w pracy, są dni kiedy placzę idąc ulicą. Tak…

Luty 2014

No i jesteśmy… Miałam nadzieje,że jak wejdę w ten rok to przetrwamy w nim wszyscy… Niestety pożegnałam się z ukochanym kotem… Narastający stres w pracy sprawia, że mój  oddech staje się płytszy… a relacje z ludźmi ostatecznością. Widzę otaczającą mnie głupotę i chamstwo. Zamykam się troszkę w sobie.   Są też dobre strony. Mam pracę, mam własny kąt, mam bliską…

Młodość

Od pewnego czasu mimo dość mało stabilnej psychiki otaczam się śmiercią i chorobami zwierząt. Pomagam odchodzić godnie i bez bólu. Co jakiś czas rozstaje się z ukochanymi pupilami… Taki mój świat ‚wspaniały’… Zajęta sprawami moich ukochanych kotów nie pomyślałabym nawet ze może dolegać coś mi, rodzicom, przyjaciołom… A jednak… Wiem, że masz wgląd w tego bloga droga moja przyjaciółko ale…

Złe duchy zawsze wracają…

Najgorszym duchem, tragedią życia był pewien związek. Związek tak strasznie toksyczny, że kosztował mnie wiele lat, energii i zdrowia. Ofiarą byłam ja sama i moja osobowość.  Długo się leczyłam i do teraz ‚wylizuję’ resztkę ran. Zerwałam kontakt i nagle po 2, 5 latach tajemniczy niewinny sms od nieznanego numeru. Myśląc, że to ktoś znajomy odpisałam i nagle olśnienie. To on.…

M?

Dawno zapomniałam czym jest miłość.  Nie wiem jak to odczuwać bo wydawało mi się kiedyś , że wiedziałam. Wiele się zmieniło i  „nie wiem, naprawdę nie wiem”. Są jednak takie momenty kiedy wraca do mnie to pytanie. Dzisiaj… Czy znaczenie tego słowa przejawia  się w momencie oglądania zdjęć ‚tej’ osoby sprzed czasu naszej znajomości? Uśmiech i dziwne uczucie sentymentu? To…

Jestem!!

Jestem! JA! Odbudowałam się totalnie choć… to nie to samo co przed moim życiowym zawirowaniem.  Mimo wszystko jestem!! Mam swój własny własny kąt, fajne auto, kochane zwierzaki, pasje, hobby i nawet kogoś z kim dziele sukcesy i porazki. Bardzo ciezko pracowałam na to wszystko. Na awans, na zyczliwosc ludzi, rownowage wewnetrzna! To był cięzki rok ale udało się! 2013 bedzie…

!!!!

No i zaczynamy życie ze zobowiązaniami:) Podpisałam umowę przedwstępną dotyczącą mieszkania w Toruniu. W październiku się przeprowadzam do niego. Kupuję swoje auto i mam w końcu na wszystko wylane:) Zdecydowanie się opłaciło tyle czasy wynajmować:P Poł roku szukania  tego mieszkania i znalazłam, a czeka mnie jeszcze w  piiipp formalności;/ Tego nie lubię akurat:P W pracy gorzej niż prywatnie ( szok…


  • RSS